Tym razem komentarz będzie na początku.
Jestem pewna, że 99% znajomych i nieznajomych zgodziłoby się ze mną - wybranie ulubionej piosenki jest ogromnie trudne. Takiej naprawdę ulubionej, na długo. Wiem, jaką piosenkę w okresie ostatnich dwóch tygodni uznałabym za najulubieńszą, ale zdaję sobie sprawę, że za dwa tygodnie na szczycie listy przebojów Na Tę Chwilę znajdzie się coś innego. Wiem też, do jakich piosenek wracam co jakiś czas, i to któraś z nich powinna stać się prawdziwie ulubioną. Ale która? Zależnie od nastroju, zależnie od pogody, ostatnio słuchanych piosenek, obejrzanych filmów i chwilowej tendencji moje Wiecznie Lubiane Piosenki zamieniają się pozycjami.
Czy więc fav song powinna zostać piosenka do której mam ogromny sentyment, czy ta, którą śpiewa jeden z ukochanych wykonawców, ta którą słuchałam non stop przez tydzień, czy ta do której wracam co miesiąc?
Nie wierzcie w ulubioną piosenkę. To jedna z wielu.
Perfect - Ludzie
Nie mów nigdy kto i nie mów gdzie
Nie pokazuj palcem, nie mów 'wiem'
Nie przyznawaj się i nie mów 'nie'
I nie wierz im
Siedząc na podłodze ujrzysz ich
Jak pełzają wokół twoich drzwi
Ręka z trzaskiem bije czyjąś twarz
Nie wierz nam
Nie patrz nigdy w oczy ludziom złym
Ludzie to cyferki w życiu twym
Nigdy na nich nie licz
Lecz ich licz
I nie wierz im
Nie wierz w nic
Nie patrz nigdy w oczy ludziom złym
Ludzie to cyferki w życiu twym
Nigdy na nich nie licz,
Lecz ich licz.
I nie wierz im.
Siedząc na podłodze ujrzysz ich
Jak pełzają wokół twoich drzwi
Ręka z trzaskiem bije czyjąś twarz
Nie wierz nam.
Tak, nie wierz nam.
Nie patrz nigdy w oczy ludziom złym
Ludzie to cyferki w życiu twym
Nigdy na nich nie licz,
Lecz ich licz.
I nie wierz im.
Nie wierz w nic.
----------------------------------------------------
A w ogóle tej piosenki nigdzie w necie nie ma. Ile ja się namęczyłam żeby umieścić ją na wrzucie, aby móc umieścić ją potem tutaj... Ale warto :)